Użytkownik, któremu Facebook usunął post bez sensownego uzasadnienia, platforma zablokowała konto bez realnej możliwości odwołania albo serwis nie reaguje prawidłowo na zgłoszenie nielegalnej treści, może kojarzyć DSA z jednym prostym rozwiązaniem: skargą do UKE. Tyle że skarga z art. 53 DSA nie jest uniwersalnym odwołaniem od każdej decyzji platformy. Jej przedmiotem musi być zarzucane naruszenie konkretnego obowiązku wynikającego z unijnego Aktu o usługach cyfrowych.
Jest jeszcze drugi haczyk. Na 25 września 2026 r. Polska znajduje się w okresie przejściowym. DSA obowiązuje bezpośrednio w całej Unii Europejskiej od 17 lutego 2024 r., a Prezes UKE od maja 2025 r. pełni tymczasowo funkcję Koordynatora ds. usług cyfrowych. Obecny zakres tego umocowania jest jednak ograniczony i nie obejmuje pełnego krajowego mechanizmu rozpatrywania skarg przewidzianego w projektowanych przepisach wykonawczych.
Parlament zakończył prace nad ustawą wyznaczającą Prezesa UKE jako docelowego koordynatora. Sejm przyjął poprawkę Senatu 4 września 2026 r., a ustawa została tego samego dnia przekazana Prezydentowi. W uchwalonym modelu UKE ma być głównym punktem kontaktowym, ale nie jedynym urzędem egzekwującym DSA. I właśnie to rozróżnienie będzie dla użytkownika ważniejsze niż sama nazwa organu.
Co może być przedmiotem skargi z art. 53 DSA
Art. 53 DSA daje odbiorcy usługi prawo do wniesienia skargi na dostawcę usług pośrednich, jeżeli zarzuca mu naruszenie rozporządzenia. Nie chodzi przy tym wyłącznie o Facebooka, TikToka czy YouTube. Pojęcie dostawcy usług pośrednich jest szersze i obejmuje m.in. usługi hostingu, platformy internetowe, marketplace’y czy wyszukiwarki.
W praktyce najczytelniejsze skargi będą dotyczyły sytuacji, w których platforma nie wykonała konkretnego obowiązku proceduralnego lub informacyjnego.
Przykładowo podstawą skargi może być:
- moderacja treści bez prawidłowego uzasadnienia – jeżeli użytkownikowi usunięto treść, ograniczono jej widoczność, zawieszono konto, ograniczono usługę albo monetyzację, a dostawca nie przekazał informacji wymaganych przez art. 17 DSA;
- wadliwy mechanizm zgłaszania nielegalnych treści – art. 16 DSA wymaga, aby hosting zapewniał dostępny elektronicznie i przyjazny mechanizm zgłoszeń oraz odpowiednio obsługiwał takie zgłoszenia;
- brak skutecznej możliwości odwołania od decyzji platformy – art. 20 DSA przewiduje wewnętrzny system rozpatrywania skarg. Co do zasady użytkownik powinien mieć do niego dostęp przez co najmniej 6 miesięcy od poinformowania o decyzji;
- rozpatrzenie odwołania w sposób arbitralny, dyskryminujący albo faktycznie wyłącznie automatyczny – DSA wymaga, aby decyzje w wewnętrznym systemie skarg były podejmowane pod nadzorem odpowiednio wykwalifikowanego personelu;
- problemy z dostępem do pozasądowego rozstrzygania sporu przewidzianego w art. 21 DSA;
- stosowanie przez platformę niedozwolonych mechanizmów interfejsu, czyli tzw. dark patterns, które utrudniają użytkownikowi dokonanie swobodnego i świadomego wyboru;
- nieprawidłowe oznaczanie reklam albo brak wymaganych informacji o tym, na czyją rzecz reklama jest prezentowana, kto za nią zapłacił i jakie główne parametry zdecydowały o jej wyświetleniu użytkownikowi;
- brak wymaganej przejrzystości systemu rekomendacji;
- naruszenia obowiązków dotyczących ochrony małoletnich, w tym zasad odnoszących się do profilowanej reklamy kierowanej do dzieci;
- inne działania lub zaniechania naruszające obowiązki określone w DSA.
Trzeba jednak uważać na prosty błąd. Zdanie „Facebook niesłusznie usunął mój post” samo w sobie nie opisuje jeszcze naruszenia DSA. Znacznie lepsza skarga pokazuje mechanizm: platforma usunęła materiał, nie podała konkretnych powodów, nie wskazała podstawy regulaminowej lub prawnej, nie poinformowała o wykorzystaniu automatycznego systemu albo uniemożliwiła skuteczne odwołanie.
DSA reguluje obowiązki platformy. Nie jest natomiast przepisem pozwalającym UKE rozstrzygać każdy prywatny konflikt występujący w internecie.
Podobnie samo istnienie obraźliwego, oszukańczego czy potencjalnie bezprawnego wpisu nie oznacza jeszcze, że pierwszym krokiem powinna być skarga z art. 53. Jeżeli celem jest usunięcie konkretnej nielegalnej treści, w pierwszej kolejności znaczenie ma mechanizm zgłaszania z art. 16 DSA. Jeżeli doszło do przestępstwa, właściwa może być Policja lub prokuratura. Spór dotyczący danych osobowych może należeć do UODO, a dochodzenie odszkodowania pozostaje odrębną drogą – art. 54 DSA wprost pozostawia odbiorcom możliwość żądania naprawienia szkody zgodnie z prawem Unii i prawem krajowym.
Nie każdy obowiązek DSA dotyczy też każdego przedsiębiorcy. Część wymagań wobec platform nie obejmuje mikroprzedsiębiorstw i małych przedsiębiorstw, o ile dany dostawca nie należy do szczególnych kategorii przewidzianych w rozporządzeniu. Dlatego przed wpisaniem numeru artykułu do skargi trzeba najpierw ustalić rodzaj usługi oraz status dostawcy.
Kiedy sprawą zajmie się UKE, a kiedy skarga pójdzie dalej
Najbardziej mylące w polskim modelu jest słowo „koordynator”. Prezes UKE ma być Koordynatorem ds. usług cyfrowych, ale nie oznacza to wyłącznej kompetencji do wszystkich spraw dotyczących DSA.
Art. 53 rozporządzenia został zaprojektowany tak, aby użytkownik mógł zwrócić się do koordynatora państwa, w którym się znajduje lub ma siedzibę. Koordynator ocenia skargę. Jeżeli jednak właściwy jest inny organ krajowy albo koordynator państwa, w którym znajduje się główne miejsce prowadzenia działalności dostawcy, sprawa może zostać przekazana dalej.
Uchwalony polski model dzieli kompetencje między trzy organy:
- Prezes UKE – ma zajmować się sprawami niewskazanymi jako należące do dwóch pozostałych regulatorów i jednocześnie pełnić funkcję krajowego koordynatora;
- Prezes UOKiK – ma odpowiadać przede wszystkim za obowiązki dotyczące platform umożliwiających konsumentom zawieranie umów na odległość z przedsiębiorcami, czyli obszar e-commerce określony w sekcji 4 rozdziału III DSA, a także za inne naruszenia DSA skutkujące naruszeniem interesów konsumentów;
- Przewodniczący KRRiT – ma odpowiadać za sprawy dotyczące platform udostępniania wideo, z wyłączeniem spraw zastrzeżonych dla obszaru e-commerce.
Dla użytkownika oznacza to jedno: nie trzeba samodzielnie perfekcyjnie rozstrzygać sporu kompetencyjnego przed złożeniem skargi do koordynatora. Jeżeli skarga trafia do UKE, ale jej przedmiot należy do innego polskiego właściwego organu, mechanizm DSA zakłada jej przekazanie.
Jeszcze częstsza będzie sytuacja transgraniczna. Wiele dużych platform działających w Polsce ma główne miejsce prowadzenia działalności w innym państwie Unii. DSA przyjmuje zasadę, że zasadnicze kompetencje nadzorcze ma państwo głównej siedziby dostawcy. Polski użytkownik może więc zacząć od koordynatora w Polsce, ale UKE może przekazać skargę koordynatorowi właściwemu dla siedziby platformy.
Osobny reżim dotyczy bardzo dużych platform internetowych i bardzo dużych wyszukiwarek – VLOP i VLOSE. W odniesieniu do obowiązków systemowych z sekcji 5 rozdziału III DSA wyłączną kompetencję nadzorczą ma Komisja Europejska. Przy pozostałych przepisach dotyczących VLOP i VLOSE Komisja również dysponuje kompetencjami egzekucyjnymi. Skarga polskiego użytkownika nadal może być istotnym źródłem informacji, ale nie należy zakładać, że postępowanie przeciwko globalnej platformie będzie prowadzone od początku do końca przez UKE w Warszawie.
Drugi praktyczny niuans jest jeszcze ważniejszy. Skarga z art. 53 nie jest klasycznym postępowaniem odwoławczym, w którym użytkownik automatycznie staje się stroną sporu przeciwko platformie i otrzymuje decyzję nakazującą przywrócenie posta.
W uchwalonym polskim modelu skarga może stać się podstawą do podjęcia dalszych działań nadzorczych. Właściwy organ ma mieć możliwość wszczęcia z urzędu postępowania wyjaśniającego, gdy okoliczności wskazują na możliwość naruszenia DSA. Takie postępowanie ma służyć ustaleniu, czy istnieją podstawy do rozpoczęcia właściwego postępowania w sprawie naruszenia.
Przewidziany limit dla postępowania wyjaśniającego to 4 miesiące, a w sprawach szczególnie skomplikowanych – 5 miesięcy od jego wszczęcia.
Jeżeli naruszenie zostanie potwierdzone, stawka dla dostawcy może być wysoka. DSA wymaga, aby maksymalna kara za niewykonanie obowiązku przewidzianego w rozporządzeniu mogła wynosić do 6 proc. rocznego światowego obrotu dostawcy z poprzedniego roku obrotowego. Za nieprawidłowe lub wprowadzające w błąd informacje, brak odpowiedzi albo niepoddanie się kontroli maksymalny poziom wynosi 1 proc. rocznego dochodu lub światowego obrotu. Okresowa kara pieniężna może sięgać 5 proc. średniego dziennego światowego obrotu lub dochodu za każdy dzień.
To pokazuje sens skargi z art. 53. Nie jest ona tylko narzędziem do „odzyskania konta”. Ma umożliwiać organom wykrywanie i egzekwowanie naruszeń DSA, także wtedy, gdy problem dotyczy mechanizmu stosowanego wobec większej liczby użytkowników.
Jak przygotować skargę, żeby dało się ją realnie zbadać
Najgorsza skarga to długa historia zakończona stwierdzeniem, że platforma „zachowała się bezprawnie”. Urząd musi z niej jeszcze wyłuskać platformę, usługę, konkretną decyzję, chronologię i obowiązek z DSA. Jeżeli użytkownik zrobi tę pracę wcześniej, materiał staje się znacznie bardziej użyteczny.
Uchwalone przepisy przewidują, że skarga do Koordynatora ds. usług cyfrowych będzie wnoszona na piśmie w postaci elektronicznej. Ma zawierać przede wszystkim:
- informacje identyfikujące dostawcę usług pośrednich;
- wskazanie konkretnej usługi;
- opis stanu faktycznego;
- wskazanie naruszonego obowiązku wynikającego z DSA wraz z podstawą prawną;
- informacje uprawdopodabniające naruszenie;
- dane identyfikujące skarżącego.
Do skargi powinny trafić również materiały dowodowe. W praktyce najwięcej znaczą:
- zrzuty ekranu z komunikatami platformy wraz z widoczną datą;
- pełna treść uzasadnienia usunięcia posta, blokady konta albo ograniczenia zasięgu;
- kopia zgłoszenia nielegalnej treści i odpowiedź platformy;
- historia wewnętrznego odwołania;
- wiadomości e-mail otrzymane od serwisu;
- adres URL materiału albo identyfikator treści, jeżeli nadal jest dostępny;
- nagranie ekranu, gdy problem dotyczy działania interfejsu, formularza albo mechanizmu, którego nie da się dobrze pokazać pojedynczym screenshotem.
Dowody należy zabezpieczać przed rozpoczęciem kolejnych odwołań. To drobiazg, który w praktyce robi dużą różnicę. Po zmianie decyzji platformy, aktualizacji interfejsu albo zamknięciu konta część komunikatów może przestać być dostępna.
Dobrze przygotowana chronologia nie musi mieć pięciu stron. Wystarczy na przykład:
„12 sierpnia – usunięcie wpisu. 12 sierpnia – otrzymanie komunikatu bez wskazania konkretnej podstawy regulaminowej. 13 sierpnia – odwołanie. 16 sierpnia – automatyczna odpowiedź podtrzymująca decyzję. 18 sierpnia – brak dostępu do kolejnego środka odwoławczego”.
Dopiero pod taką osią czasu należy wskazać, który obowiązek DSA miał zostać naruszony i na czym dokładnie polega naruszenie.
Nie ma sensu przepisywać połowy rozporządzenia. Jeden precyzyjnie dobrany przepis jest lepszy niż dziesięć artykułów dodanych „na wszelki wypadek”. Jeżeli problem dotyczy braku uzasadnienia decyzji moderacyjnej, trzeba skoncentrować się na wymaganiach dotyczących uzasadnienia. Jeśli zawiódł mechanizm zgłaszania nielegalnych treści – opisać jego działanie. Jeżeli platforma nie udostępniła efektywnego wewnętrznego odwołania – wykazać właśnie ten fakt.
Uchwalone rozwiązanie pozwala również koordynatorowi żądać polskiego tłumaczenia skargi i załączników sporządzonych w języku obcym. Przy korespondencji z globalną platformą dobrze więc od razu przygotować przynajmniej czytelne tłumaczenie kluczowych komunikatów.
Istotne są również terminy. Przepisy odsyłają przy informacji o sposobie rozpatrzenia skargi do art. 35–37 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zasadą jest działanie bez zbędnej zwłoki; sprawa wymagająca postępowania wyjaśniającego powinna zostać załatwiona zasadniczo w ciągu miesiąca, a szczególnie skomplikowana – w ciągu dwóch miesięcy. Nie wolno jednak mylić tego terminu z czasem potrzebnym na pełne przeprowadzenie postępowania przeciwko dostawcy. To dwa różne etapy.
FAQ
Czy przed złożeniem skargi do UKE trzeba odwołać się do samej platformy?
Art. 53 DSA nie ustanawia ogólnej zasady, że skarga do koordynatora jest dopuszczalna dopiero po wykorzystaniu wszystkich innych środków. Jeżeli problem dotyczy jednak samej decyzji moderacyjnej, wcześniejsze skorzystanie z wewnętrznego systemu skarg z art. 20 DSA daje bardzo ważny materiał dowodowy: pokazuje, jak platforma obsłużyła odwołanie i czy zapewniła procedurę wymaganą przez DSA.
Czy skarga do UKE oznacza, że urząd nakaże odblokowanie mojego konta albo przywrócenie posta?
Nie automatycznie. Skarga z art. 53 służy przede wszystkim zgłoszeniu naruszenia obowiązków wynikających z DSA. Może doprowadzić do działań nadzorczych, ale nie należy traktować jej jak zwykłego odwołania od decyzji platformy z gwarancją indywidualnego rozstrzygnięcia po myśli użytkownika.
Czy można złożyć skargę na Facebooka, TikToka, YouTube albo inną zagraniczną platformę?
Tak. Art. 53 pozwala odbiorcy usługi zwrócić się do koordynatora państwa, w którym znajduje się lub ma siedzibę. Jeżeli jednak dostawca ma główne miejsce prowadzenia działalności w innym państwie UE, skarga może zostać przekazana tamtejszemu koordynatorowi. W sprawach dotyczących niektórych obowiązków VLOP i VLOSE właściwa jest Komisja Europejska.
Czy można skarżyć sam fakt, że w internecie znajduje się bezprawna treść?
Trzeba oddzielić bezprawność samej treści od naruszenia DSA przez platformę. Jeżeli chodzi o konkretny bezprawny materiał, pierwszym narzędziem jest zwykle zgłoszenie go dostawcy hostingu na podstawie art. 16 DSA. Skarga z art. 53 staje się szczególnie istotna wtedy, gdy dostawca nie zapewnia prawidłowego mechanizmu zgłoszeń albo w inny sposób narusza obowiązki przewidziane w DSA.
Czy UKE będzie jedynym urzędem zajmującym się DSA w Polsce?
Nie. Docelowy model przewiduje podział zadań między Prezesa UKE, Prezesa UOKiK i Przewodniczącego KRRiT. UKE ma pełnić funkcję koordynatora i właściwego organu w pozostałych sprawach, UOKiK ma odpowiadać przede wszystkim za obszar konsumencki i marketplace’y, a KRRiT za właściwy zakres dotyczący platform udostępniania wideo.
Czy pełny system rozpatrywania takich skarg przez UKE już działa?
Na 25 września 2026 r. trzeba rozróżnić bezpośrednio obowiązujące DSA od krajowej procedury wykonawczej. Prezes UKE jest obecnie tymczasowym Koordynatorem ds. usług cyfrowych, ale jego aktualnie określone kompetencje są ograniczone. Ustawa ustanawiająca pełny mechanizm krajowy została uchwalona 4 września 2026 r. i przekazana Prezydentowi; zgodnie z przyjętym rozwiązaniem ma wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia.
Pierwsza rzecz do zrobienia przed przygotowaniem skargi nie polega więc na napisaniu długiego opisu krzywdy. Najpierw trzeba ustalić konkretny obowiązek DSA, który platforma miała naruszyć, i zabezpieczyć dowody – komunikat z platformy, daty, URL, historię odwołania i zrzuty ekranu. Dopiero potem należy ustalać właściwy organ i budować argumentację. Najczęstszy błąd to odwrócenie tej kolejności.
Więcej na ten temat na stronie: takieprawo.pl
